czwartek, 28 czerwca 2012

47. +ja kiedyś i teraz

Kiedy wstałam miałam wielkiego lenia, brak pomysłu na śniadanie i ochotę na wszystko i na nic :)
Zrobiłam omlet biszkoptowy. Nie wyszedł. Ale zawsze można próbować ratować sytuację dużą ilością czekolady.

Omlet z Philadelphią Milka i pseudodomowym dżemikiem truskawka-kiwi. Serek wiejski. Inka karmelowa z mlekiem.
Omelette with Milka Philadelphia, homemade kiwi strawberry jam. Cottage cheese. Caramel cereal coffee with milk.



Chcieliście metamorfozę, to macie :)
KIEDYŚ  |  TERAZ

Szczerze mówiąc i tak nie dałam zdjęć z najgrubszych czasów, bo się wstydzę ;) Ale mam nadzieję, że i tak widać różnicę :))

55 komentarzy:

  1. mój mistrz <3 mam nadzieję że ja też niedługo będę mogła się tak pochwalić...

    ej, ja właśnie leżę i nie wiem co chcę jeść ;<
    Mogę sobie odgapić takiego omleta? Bo wygląda mniami <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało ;D Może chociaż Tobie wyjdzie ;D

      Usuń
  2. ekstra!
    Jakie masz teraz wymiary(talia,biodra,uda)? jeśli to nie problemxP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko;p
      89/65/92, w najszerszym miejscu uda 51.
      A dlaczego pytasz? ;))

      Usuń
    2. Mam identyczne wymiary. Przybij! :D
      Omlet znakomity.

      Usuń
    3. 5! ;D
      Omlet mi drugi raz nie wyszedł :( A robiłam wg Twojego przepisu, nie wiem jak to robisz, że Twój jest taki gruby i wygląda jak ciasto! :(

      Usuń
    4. Trzeba bardzo delikatnie mieszać masę z mąką, najlepiej nie łyżką, a łopatką czy czymś podobnym.

      Usuń
    5. O, dzięki... Bo ja właśnie zrobiłam to łyżką...;)

      Usuń
  3. Widać różnicę, ale nie odchudzaj się już więcej, bo teraz i tak jesteś już chuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do wczorajszego wpisu:
    ja absolutnie nie miałam nic złego na myśli,że dużo ważysz!
    Wyglądasz świetnie, naprawdę!, jak ja to mówię, to musi być naprawdę extra;D haha!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowita zmiana, teraz wyglądasz naprawdę świetnie! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się ! teraz wyglądasz jak dla mnie cudownie :)

      Usuń
  6. czy widać? jasne, że tak i to jaką! :) super wyglądasz, i już się nie odchudzaj, tak jest naprawdę baaardzo dobrze :)
    pyszny omlet, z czekoladą <3

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze pełen podziw naprawdę ogromna zmiana;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna! <3
    I wysoka. Uwielbiam wysokie dziewczyny (ale polubienie ich oznaczało zaakceptowanie swojego wzrostu, co też było nie lada wyczynem w moim przypadku) :DDD

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna metamorfoza :) ale zgadzam się z dziewczynami- starczy już odchudzania. Zazdroszczę wzrostu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś szczuplutka, objęłabym Cię dłońmi w pasie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna metamorfoza. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mistrzu! Piękna jesteś, wiesz?
    I przez Ciebie zaczęłam się zastanawiać, czy by nie wstawić swojej metamorfozy. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. No nie powiem, sporo Ci się schudło ;) Ale na prawdę wyglądasz ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteś moim mistrzem :*
    Wstałam wcześnie. Byłam w sklepie,zdrowie produkty zostały zakupione.
    Odgapiam od dziś śniadanka.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  15. WOOWWWW!! Jak Ty to zrobilas?? Dieta 600 kcal czy co? Pieknie wygladasz ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. E tam nie wyszedł. wazne ze był smaczny :D

    OdpowiedzUsuń
  17. widać różnice i to wielką ;)
    omlecik słodki ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. KObiecinko cudną masz figurę, wymarzone ciało! Zdradź swój sekret <3 (mówię serio) ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratuluję przemiany, wyglądasz świetnie:)
      A Tobie Kate, chyba nie potrzebny jest ten sekret, bo sama jesteś straszną chudziną, hmm...?;)

      Usuń
    2. Właśnie to samo miałam napisać ;D

      Usuń
    3. Byłam 'chudzinką', a w pewnym momencie ochydną "kościnką" :P ale po lekach, terapii itd przytyłam znacznie, miałam na myśli sekret programu treningowego na przykład :)

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o treningi, to jak teraz patrzę z perspektywy, to wydaje mi się, że ćwiczyłam za dużo ;)
      5 razy w tygodniu siłownia: 40 minut bieżnia lub rower, do tego ćwiczenia siłowe, łącznie wychodziło ok. 1h20minut. W dni bez siłowni ćwiczyłam w domu aerobik (z płytą- Carmen Electra ;D)
      Teraz biegam 3 razy w tygodniu, realizuję lekki plan treningowy ze strony bieganie.pl (plan odchudzanie z bieganiem), poza tym nadal czasem robię ten aerobik ;)
      No i niedawno ukończyłam 6 weidera :))

      Usuń
  19. mi tam często omlety nie wychodzą : D
    Łoł widać dużą różnicę. Bardzo ładnie teraz wyglądasz : >

    OdpowiedzUsuń
  20. aaaaaale zmiana świetna ;o jesteś bardzo proporcjonalna, zazdroszczę ;p

    śniadanie też super, zjadłabym taki dżem ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Widać dużą różnicę, ale już wystarczy tego odchudzania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Teraz wyglądasz świetnie :)

      Usuń
  22. ale omlet smakował?:> fajna przemiana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakował bardzo! Na pewno dużo lepiej niż wyglądał:D:D
      Dziękuję :)

      Usuń
  23. napisałaś, że ukończyłaś a6w. możesz powiedzieć, czy są efekty? ja właśnie zaczęłam i strasznie to nudne, ale nie przestaję ;d tylko czy warto? można wiedzieć, czy spadły Ci z brzucha cm, czy tylko ładnie się wyrzeźbił? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, te ćwiczenia są strasznie nudne jak już jest dużo powtórzeń ;) Ciężko mi to tak do końca obiektywnie ocenić, bo równocześnie z a6w byłam na diecie, ale na pewno były efekty - oprócz rzeźby dość nieproporcjonalnie spadały mi wymiary - podczas gdy gubiłam 1cm w biodrach, w tali schodziły 3 :) Myślę, że to w dużej mierze zasługa tych ćwiczeń.

      Usuń
  24. fajne śniadanko i mega zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem co bardziej wzbudza podziw, to śniadanko czy Twoja zmiana?:D To i to piękne!!

    OdpowiedzUsuń
  26. koleżanko masz prawie idealne wymiary 90/60/90 ;D ja to w biuście 80 chyba nie mam, jakieś 1-2 cm mi może brakować, talia 57-58, a biodra nie wiem z tym, że mam tylko 155 wzrostu ;) też kiedyś byłam przynajmniej 12kg cięższa więc dla chcącego nic trudnego, gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zmiana niesamowita. Masz się czym chwalić :) A zasada z czekolada jest jedną z moich ulubionych. Druga to masło orzechowe ;)


    Ja co prawda nigdy bardzo gruba nie byłam, ale na pierwszym roku studiów udało mi się utyć jakieś 8 kilo (postanowiłam być weganką - to straszna bzdura że wszyscy weganie są szczupli) i przy moim wzroście było to STRASZNIE widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam do Ciebie pytanie? Gdzie kupujesz anatol waniliowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu kupiłam kilka pudełek w Almie w Arkadach Wrocławskich, ale nie ma reguły- kilkakrotnie wcześniej sprawdzałam i też nie mieli. Ostatnio chyba widziałam też w delikatesach w pasażu grunwaldzkim.

      Usuń
  29. Też chce tak schudnąć:P liczyłaś kalorie? ile czasu zajęło ci odchudzanie?

    OdpowiedzUsuń
  30. Faktycznie świetnie Ci to wyszło! ale widzę, że zmieniłaś nie tylko obwody ale też styl ubierania chyba, nie? bo tam po lewo takim młodzieńczym buntem zalatuje, a teraz jesteś taka dziewczęca :). no właśnie, długo czekałaś na takie efekty i dużo Ci tego ubyło. Gratuluję wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie zmieniłam styl ubierania, ale jeszcze przed przejściem na dietę, po części padło na takie zdjęcia, a po części po prostu i tak większość garderoby musiałam wymienić, bo wszystko jest za duże i faktycznie kupowałam trochę inne ubrania ;) Ale tak jak po lewej nadal zdarza mi się ubierać, stara miłość nie rdzewieje ;)
      17kg w pół roku. A w odpowiedzi na komentarz wyżej- tak, niestety liczyłam kalorie.
      Dziękuję! :)

      Usuń
    2. A jak wyglądała Twoja dieta?
      Gratulacje, jesteś inspiracją dla wielu dziewczyn odwiedzających Twojego bloga ( tak mnie szczególnie!:) )

      Usuń
    3. Bardzo miło mi czytać takie słowa, dziękuję :)
      Kierowałam się głównie zasadami diety South Beach (przynajmniej w okresach rozsądnego odchudzania, bo bywało różnie ;)), z drobnymi odstępstwami dostosowanymi do moich preferencji kulinarnych ;)

      Usuń
    4. Miałaś jakieś ograniczenia kaloryczne?
      Już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła tak jak Ty biegać w staniku sportowym i szortach!

      Usuń
    5. Teoretycznie w tej diecie kalorie są nieważne. Jednak ja liczyłam i raczej nie przekraczałam 1200.

      Usuń
    6. Dziękuję za odpowiedź :) Ja też liczę, wyszło mi że przy mojej wadze, wzroście, aktywności fizycznej powinnam jeść 1500 by chudnąć do kilograma tygodniowo. Myślę jednak, że muszę robić coś źle albo po prostu moja tarczyca znowu fiksuje.

      Usuń
    7. Nie można do końca wierzyć liczbom :) Ja z perspektywy bardzo żałuję liczenia kalorii, ciężko się od tego odzwyczaić.
      W razie czego zawsze zapraszam na maila :)

      Usuń
  31. Świetna przemiana! Takie zdjęcia są bardzo motywujące :)
    A śniadanko musiało byś pyszne

    OdpowiedzUsuń