poniedziałek, 24 września 2012

135.

Świeżo wyjęte z piekarnika jesienne muffiny*, serek wiejski z miodem, karmelowa Inka z mlekiem.
Still warm autumn muffins, cottage cheese with honey, caramel chicory coffee with milk.

*Orkiszowe, razowe, z marchewką, jabłkiem, cynamonem, pestkami dyni, słonecznikiem i sezamem. Przepis  
(dokonałam tylko lekkich modyfikacji)

Było mniam.


Wczorajszy jadłospis.

29 komentarzy:

  1. mufinny prosto z piekarnika - aaaa <3

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham takie muffinki:) uwielbiam karmelową inkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. takie muffinki jeszcze lekko ciepłe najlepsze ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za podlinkowanie i miło mi, że smakowało. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałabym mieć dzisiaj taką jesień na moim talerzu o poranku

    OdpowiedzUsuń
  7. takie prosto z piekarnika, jeszcze cieplutkie są najlepsze<3 zdążę jeszcze na jedną?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Regularnie zaśliniam klawiature wchodząc na Twojego bloga :D musze je wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zjadła bym takiego muffina...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale apetycznie. Wieki już chyba nie jadłam muffinów, a robisz taką ochotę..

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wątpie,że było mniam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wątpliwe jest to, że muffinki były smaczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. pychotka ! muffinki są prześliczne ;) śniadanie idealne ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. mmm muffinki prosto z piekarnika o poranku to coś wspaniałego! na pewno było mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam piec o poranku :) Piękne muffinki

    OdpowiedzUsuń
  16. Zabieram muffinki :)
    Też bym chciała znaleźć rano czas, na to by upiec takie pyszne muffinki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na prawdę udało Ci się je dzisiaj upiec?!
    Zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież muffiny to pol godziny roboty :) z czego 20 minut w piekarniku ;p

      Usuń
  18. Mmm, cieplutkie muffinki w zimny poranek - marzenie! <3

    OdpowiedzUsuń
  19. jeszcze ciepłe muffinki musiały rozpływać się w ustach. (;

    OdpowiedzUsuń
  20. No siema. :)
    co do naleśnikarni - na blogu jest już FC Naleśniki, ale ta z rynku, a że menu mają zupełnie identyczne - także nie widzę już potrzeby umieszczania jeszcze tej z renomy. :)
    aczkolwiek dzięki wielkie za propozycję ;*
    też jadłam takiego z serkiem i malinami <3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze, mówisz? :D w takim razie koniecznie muszę się tam wybrać i wypróbować :DD

      Usuń