sobota, 2 marca 2013

294. Omlet marchewkowy.

Póki co ulubiona wersja. Zdjęcie na gorąco, więc zadymione...

Omlet marchewkowo-cynamonowy z ricottą i masłem orzechowym; zielona herbata.
Carrot cinnamon omelette with ricotta and peanut butter; green tea.



Mam prawo do dobrej zabawy, do najbardziej ciężkostrawnych myśli...


31 komentarzy:

  1. Jaki świetny :) Pidżama <3

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam wszelkie marchewkowe wariacje :) taki omlet bardzo chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zachwyca mnie ten omlet, pyszne smaki :) i zadymione wygląda jeszcze bardziej apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda cudownie! skąd ty bierzesz pomysły na te wszystkie śniadania to ja nie mam pojęcia!! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię marchewkowo-cynamonowe omlety :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ktoś dziś słuchał Radia Wrocław z rana? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. leciała Pidżama?;) nie słuchałam

      Usuń
  7. Takie zadymione ma swój urok :)
    Wygląda przepysznie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie próbowałam takiego omletu, ale świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pidżama! Uwielbiam ! Kupiłaś mnie tym utworem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam marchewkowe omlety, smakują jak ciasto :) I Pidżamę też uwielbiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. wow , takiego jeszcze nie jadłam -super <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba i ja będę musiała takiego w końcu spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny kolor:) od razu poprawia humor taki omlet.

    OdpowiedzUsuń
  15. Można prosić o przepis? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na taką porcję jak jest na zdjęciu (która moim zdaniem jest za duża, bo ledwo to zjadłam, zaskakująco sycące są te omlety^^): 3 jajka, 3 płaskie łyżki mąki (u mnie pełnoziarnista), 3 łyżki mleka, płaska łyżeczka cynamonu, sól, marchewka (u mnie była dość spora): białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, żółtka roztrzepać z mlekiem i dodać do białek ciągle miksując. Mąkę wymieszać z cynamonem i partiami wmieszać w ciasto drewnianą łopatką. Marchewkę zetrzeć na dużych oczkach i też łopatką wmieszać do ciasta. Smażyłam na łyżeczce klarowanego masła. U mnie tej marchewki było dużo i omlet rozpadł się przy przewracaniu, dlatego go podzieliłam ;) Ach i odwracanie chyba się nie obejdzie bez dwóch łopatek albo talerza.

      Usuń
    2. Kurcze, ten omlet jest naprawdę cudowny!:)

      Usuń
  16. |Płaskie ciasto matchewkowe :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę koniecznie spróbować omleta z marchewką :) Wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniały omlecik :) Idealne i inne, jeszcze takiego wynalazku nie jadłam, a musi być bardzo pyszny... Ps. POZDROWIENIA Z CORAZ CIEPLEJSZEGO WROCŁAWIA :D

    OdpowiedzUsuń