niedziela, 3 lutego 2013

267. Pieczona jaglanka.

Zastanawiam się czasem, jak bardzo różna jest kerala od Eweliny...:)

Pieczona jaglanka z jabłkiem, syropem klonowym, kokosem i cynamonem. Zielona herbata z opuncją.
Baked millet with apple, maple syrup, coconut and cinnamon. Green tea.



19 komentarzy:

  1. Ja już dawno doszłam do wniosku, że slyvvia nie zawsze jest Sylwią. Dużo odważniejsza ta pierwsza i jakieś inne podejście do życia prezentuje ;) Jaglanka pycha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam, mniam. Przepysznie od rana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W kokilce wszystko wygląda uroczo;) a jaglanka musi być przepyszna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę spróbować pieczonej owsianki :) Świetnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne zdjęcie, smaczne śniadanie, no i miłej niedzieli :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj po raz pierwszy jadłam pieczoną jaglankę i bardzo mi zasmakowała :)Twoją wersję bardzo chętnie bym skosztowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda obłędnie :) muszę upiec swoją jaglankę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak smakowicie wygląda, cudowne smaki dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pieczona zdrowa pyszność , mniam !

    OdpowiedzUsuń
  10. pieczona jaglanka? pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. pieczonej nie próbowałam :) wygląda apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. wow nie wierzę! dzisiaj i ja tym przepisem się inspirowałam.
    oj miałyśmy pyszne śniadanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam pieczoną wersję jaglanki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pieczonej jaglanki jeszcze nie jadłąm, ale nie zmienia to faktu, że i tak ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zapiekałam jeszcze jaglanki. Chyba polubię taką wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jak zwykle genialna.
    w skrócie: jeden człowiek a dwa wcielenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam pieczoną jaglankę <3

    OdpowiedzUsuń