środa, 21 listopada 2012

193. Zdjęcia bez śniadania, śniadanie bez zdjęcia.

Dwa kolokwia, pierwszy wpis, zarwane nocki, frustracja ciągłym nie nadążaniem z robotą.
Nocna nauka z pisaniem głupot na fb i robieniem zdjęć kamerką do 4 nad ranem.
Chwila na wyjście na miasto, cykanie zdjęć telefonem witrynom sklepowym:


Relaks w jasno-różowej części mojego pokoju, gdy głowa już pulsuje od nadmiaru wiedzy ;)

Wspólna panika "nie zdam tego!", czekanie na zamówienie do pracy inż., w którym przesyłka była 5x droższa od elementów. I głupawka ze stresu. I irytacja na terminy. I zastanawianie się co dalej. I nerdowskie żarty przeplatane poważnymi rozmowami.

I śniadanie bez zdjęcia, orkiszowe tosty z serem i pomidorem, poza domem, w studenckiej kuchni, przy Big Bang Theory.


7 komentarzy:

  1. hello kity *.* śniadanie musiało być pyszne :)
    trzymam kciuki, żeby się udało! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile hello kity *.*
    Śniadanie brzmi cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki uroczy masz pokój, uwielbiam hello kitty :D

    OdpowiedzUsuń