poniedziałek, 19 listopada 2012

191.

Moje blondies, maminy sernik, kawa z mlekiem.
My blondies, mom's cheesecake, white coffee.

Blondies upiekłam ;))

Mama wróciła, tata ma wolne, także czeka mnie trochę samotnych śniadań ;)


22 komentarze:

  1. słodki początek tygodnia, podoba mi się :))

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze w poniedziałki z niecierpliwością czekam na Twoje śniadanie zastanawiając się, jakie ciasto będzie tym razem:D
    i Twoje blondies i mamy sernik zachwycają<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojeju, zjadłabym takie ciacho na śniadanie.
    Podziel się :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kerala, jak często biegasz, codziennie?
    A blondies wyszło nieziemsko ;)
    Kaasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Boskie ciasto :) Nigdy nie jadłam blondies, ale czuję, że by mi posmakowało

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem fanką ani brownie ani blondies, ale wiem, ze masa osób jest uwielbia. Za to sernik bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Blondies, zawsze chciałam upiec, ale jakoś nie było po drodze, do czego porównałabyś smak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja jak pieczona owsianka, tylko bardziej maślana. Trochę jak batonik zbożowy. I kawałki czekolady rozpływają się w ustach ;)

      Usuń
  8. jakie słodkie śniadanko , pycha ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem które bym zjadła najpierw :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ to blondies apetyczne, choć sernik wcale nie gorszy. Nie ma to jak ciastem zacząć dzień :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Yupiii! Zgadłam prawie, powiedziałam, że brownies :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej :) Wiem, ze trochę już późno ale nominowałam się do libster blog. Jeżeli tylko masz ochotę odpowiedz na pytania. Mam nadzieje, ze nie są bardzo straszne. http://poziomkowyelinownik.blogspot.com/2012/11/libster-blog-2.html#comments

    OdpowiedzUsuń